30.04.2019

Gdy wino wyrywa z kapci - czyli degustacja win greckich

Grecja - jedno z europejskich państw o najdłuższej historii uprawy winorośli. Już w starożytności wino było tam na tyle ważnym elementem życia, że doczekało się własnego bóstwa. Grecja jest też jednym z krajów o największej ilości endemicznych odmian winogron (jest ich prawie tyle co we Włoszech!).



Co więc do cholery poszło nie tak, że wina z Grecji są tak mało znane? 


Wśród konsumentów ciągle pokutuje krzywdzący stereotyp cienkusza o marnej jakości, a wiedza zaczyna się i kończy na retsinie. Sama bardzo długo byłam w tym temacie ignorantką, coś tam słyszałam, coś tam czytałam... ale kto przejmowałby się greckimi winami, skoro czeka tyle innych znakomitych butelek. O, jaki to błąd!


Po kolejnej rozmowie, w której przekonywano mnie, że dobrze zrobione xinomavro smakuje jak nebbiolo (a nawet jest od niego lepsze) - stwierdziłam, że czas nadrobić moje skandaliczne braki w winiarskiej edukacji.

Wyznaję zasadę, że uczyć się jest najlepiej przez praktykę. Ochoczo wzięłam więc udział w komentowanej degustacji prowadzonej przez Macieja Świetlika pod sztandarem Winicjatywy. Wiedziałam, że Maciej przygotuje świetną set-listę, ale to co zdegustowałam i tak przerosło moje oczekiwania. Podczas spotkania próbowaliśmy:

Tselepos Canava Chryssou Santorini 2017


Tselepos Canava Chryssou Santorini 2017

Wino jest wynikiem kolaboracji znanego greckiego winemakera Yannisa Tseleposa i rodziny Chryssou, która na Santorini prowadzi dwunastohektarową winnicę. Pomimo tego, że projekt Tseleposa i rodziny Chryssou jest młody (pierwsze zbiory na wspólne wina odbyły się dopiero w 2013 roku) już uznano go za sukces. Wino zrobiono w 100% z assyrtiko - białego szczepu pochodzącego z Santorini, który ma w Grecji status gwiazdy. Dojrzewało 3 miesiące na osadzie w kadziach ze stali nierdzewnej. Powiedzieć, że jest świeże należy uznać za duże niedomówienie. To cytrusowa bomba, uzupełniona mokrym, morskim kamieniem. Konkretna kwasowość. Trudno uwierzyć, że ma aż 14% alkoholu. Bardzo młode - jeszcze wiele przed nim.

Do Polski Tselepos Canava Chryssou importuje Partner Center.

Sigalas Santorini Barrel Ferented 2015


Sigalas Santorini Barrel Ferented 2015

Sigalas to jeden z najbardziej znanych producentów na całej wyspie. Wino, tak jak poprzednie, powstało z całości z assyrtiko, które fermentowało i dojrzewało pół roku na osadzie w beczce dębowej. Jest ekstraktywne, o solidnej budowie. Mały łyk, a wypełnia całe usta. Nuty gruszki i cytrusowej skórki uzupełniają dobrze wkomponowane w całość aromaty wanilii i maślanych bułek.

Do Polski Sigalas Santorini Barrel Ferented importuje Eurofoods.

Gerovassiliou Epanomi Malagousia 2018


Gerovassiliou Epanomi Malagousia 2018

Malagousia to autochtoniczny szczep Grecji, który bliski był wyginięciu. Dzięki staraniom enologa Vassilisa Logothetisa i winemakera Vangelisa Gerovassiliou'a, od lat 70tych XX wieku stopniowo zwiększał się areał jego upraw. Dziś nazwa odmiany pojawia się na wielu najlepszych etykietach greckich win. Malagousia od Gerovassiliou'a jest bardzo aromatyczna, wręcz perfumowana. Nos niezwykle słodki. Czegóż tu nie ma: morele, brzoskwinie, gruszki, białe kwiaty, winogrona i bzy. W ustach zdecydowanie mniej rozbuchane. Przede wszystkim dominują w nich świeże limonki i cytrusy. Wino ma dobrą strukturę i kwasowość.

Do Polski Gerovassiliou Epanomi Malagousia importuje Eurofoods.

Zafeirakis Tyrnavos Malagousia Natura 2016


Zafeirakis Tyrnavos Malagousia Natura 2016

Ten sam szczep co w winie poprzednim, a zupełnie inna kreacja. Grona zebrane zostały z parceli, której gleba jest niezwykle bogata w krzemień, a następnie poddane winifikacji (z użyciem dzikich drożdży) oraz 12 miesiącom dojrzewania w 2400 litrowych bekach. Zafeirakis Tyrnavos Malagousia Natura 2016 jest bardziej stonowane i subtelniejsze od poprzednika. Aromaty owocowe uzupełniane są przez nuty ziołowe, imbirowe i mineralne. Finisz jest długi, a w jego tle czuć delikatny migdał.

Parparoussis Nemea Reserve 2013


Parparoussis Nemea Reserve 2013

Wino zrobione w całości ze szczepu charakterystycznego dla Nemei, czyli agiorgitiko. Jego nazwę tłumaczyć można jako grona Świętego Jerzego. Ta endemiczna odmiana pochodząca z Peloponezu ma ma w Grecji obecnie najwięcej nasadzeń. Dobrze znosi palące słońce i daje wina w różnych stylach. Parparoussis Nemea Reserve z 2013 roku to bardzo dobre, złożone wino. Znalazłam tu nuty wędzonej śliwki, pieprzu, cynamonu, anyżu i jagody. Wszystko to elegancko podane, sprawnie podparte przez kwasowość i taniny.

Papaioannou Nemea Palea Klimata 2010


Papaioannou Nemea Palea Klimata 2010

Palea Klimata to robione ze starych krzewów agiorgitiko, starzone przez rok w dębie. Cóż za intrygujące, przyciągające uwagę wino! Ciekawe i wielowymiarowe. Wiśnia uzupełniona pieprzem, gałką muszkatołową i azjatyckimi przyprawami. Dużo ziół i nut balsamicznych. Żywa kwasowość i tanina. Pełne, bogate, zbalansowane. Ma spory potencjał dojrzewania. W ustach dużo życia - a trzeba podkreślić, że jest to wino 9 letnie. Kapitalne!

Ktima Driopi Nemea Reserve 2015


Ktima Driopi Nemea Reserve 2015

Kolejna odsłona agiorgitiko. Przedłużona maceracja i rok w nowych dębowych beczkach zaowocowały złożonym winem o aromatach kawy, skóry i śliwki w czekoladzie. Pełne, bogate, kompleksowe.

Do Polski Ktima Driopi Nemea Reserve 2015 importuje Partner Center.

Skouras Megas Oenos 2013


Skouras Megas Oenos 2013

To kupaż agiorgitiko i cabernet sauvignon (odpowiednio 80% i 20%), które dojrzewało 18 miesięcy w beczkach (nowych i używanych). Zapach intensywny, w którym dominuje espresso i tytoń, do tego goździk oraz dojrzałe ciemne owoce. Pełne, ekstraktywne i bogate, przy czym kwasowość jest trochę wyższa niż w winie poprzednim.

Alpha Amyndeon Xinomavro Hedgehog Vineyard 2011


Alpha Amyndeon Xinomavro Hedgehog Vineyard 2011

Wino wyprodukowane z kolejnego endemicznego szczepu charakterystycznego dla Grecji, czyli xinomavro. Nazwa odmiany stanowi połączenie dwóch greckich słów, którą przetłumaczyć można jako "czarno-kwaśny". To sporo mówi o charakterze winorośli. Tutaj jednak dostajemy jej ugrzecznioną, bardziej ewoluowaną wersję. Trochę zrobił już czas - nos jest likierowy, z nutami dojrzałych czerwonych owoców, koktajlowej wiśni i tytoniu. W ustach otulające, krągłe i pełne, chociaż ciągle z wyraźnie zaznaczoną taniną.

Do Polski Alpha Amyndeon Xinomavro Hedgehog Vineyard 2011 importuje Amazis.

Thymiopoulos Naoussa Earth and Sky 2016


Thymiopoulos Naoussa Earth and Sky 2016
Zdjęcie  dzięki uprzejmości Naszego Świata Win
Kolejna odsłona xinomavro, tym razem od producenta o międzynarodowej sławie i renomie. Nazwa "Ziemia i Niebo" nawiązuje do tego, że winnice prowadzone są w sposób biodynamiczny i mają certyfikat organiczności. Jeżeli miałabym opisać te wino jednym słowem, powiedziałabym: pyszne. Uwiodło mnie bardzo czystym, soczyście owocowym nosem, z dominującą truskawką i poziomką, uzupełnianą w tle przez rozmaryn, majeranek i leśną ściółkę. Soczystość eksploduje też w ustach, przywodzi na myśl świeżą żurawinę i czerwoną porzeczkę oraz ziołowo-balsamiczne nuty. Kwasowość jest dość wysoka, a wino trwa i trwa, i trwa. Bogate, a zarazem zwiewne. Genialne!

Kir-Yianni Naoussa Ramnista 2011


Kir-Yianni Naoussa Ramnista 2011

Następne xinomavro, również od znanego i cenionego winiarza. Owocowe, wiśniowo-czereśniowe z wyraźnym pieprzem i delikatną nutą fiołka w tle. Jedynie garbniki wydają się odrobinę niezintegrowane. Jednakże to wciąż bardzo dobre, godne polecenia wino o dużej żywotności, świetnej strukturze i ciele.

Do Polski Kir-Yianni Naoussa Ramnista importował swego czasu Mielżyński.

Tsantali Rapsani Grande Reserve 2011


Tsantali Rapsani Grande Reserve 2011
Zdjęcie  dzięki uprzejmości Naszego Świata Win

Wino powstało z gron xinomavro, krasato i stavroto (w równych proporcjach) zbieranych na stokach najważniejszej greckiej góry - Olimpu. Potem potraktowano je 18 miesiącami w beczce. W kieliszku dominują nuty przyprawowe, likierowej wiśni i wanilii. Rapsani okazało się najbardziej ewoluowanym winem w zestawieniu, które swój pik ma już niestety za sobą. Wino nie dostarczyło mi większych emocji, ale też i konkurencję miało niebywałą.

Wszystkie zaprezentowane etykiety trzymały wysoki poziom. 


Co oczywiste - jedne wypadły lepiej, inne trochę gorzej, ale wciąż mówimy o winach bardzo dobrych. Nie było cieniasów, nie było rozczarowań. Ba - mało tego! Niektóre butelki wręcz wyrwały mnie z przysłowiowych kapci. Jeżeli nie możesz zapomnieć o jakimś winie przez kilka nocy - wiedz, że coś się dzieje ;)

THE TOP OF THE TOP, 
czyli wina, które podczas degustacji wywarły na mnie największe wrażenie:

1) Thymiopoulos Naoussa Earth and Sky 2016
2) Papaioannou Nemea Palea Klimata 2010
3) Parparoussis Nemea Reserve 2013



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

-->