24.02.2019

Kwestia Riojy i Pradorey Elite 2011 z Ribery del Duero

Nie cierpię mielonych! Od lat szczenięcych karmiona byłam nimi nazbyt regularnie. Blech! Mama - kobieta zapracowana, nie miała czasu ani sił gotować wyszukanych fiku-miku dań, więc przygotowywała gar kotletów na tydzień i obiad był z głowy. Rozumiem ją, ale teraz, w swoim dorosłym życiu, gdy mogę decydować o tym co na obiad, mielonych raczej unikam.



Tak jak z mielonymi, podobnie mam z winami z Riojy. Teraz jakoś rzadko je pijam. Lecz na początku swojej przygody z winem - riojy degustowałam bardzo dużo. Moją pierwszą świadomie wypitą butelką było El Coto. Wina z tego regionu są ogólnodostępne. Kupisz je wszędzie od specjalistycznego sklepu począwszy, na dyskoncie i stacji benzynowej skończywszy. Często w bardzo przystępnych cenach. I od tego przesytu Rioja stała się dla mnie kotletem mielonym wśród win.

Lecz jeżeli nie Rioja, to co?


Nadal jest mi niepojęte jak wielu ludzi nie docenia win z Ribera del Duero! Hiszpania? Tylko Rioja i Rioja. Idzie ogłupieć! Rioja jest potężna, Rioja to klasyk, Rioja to wielkie wina. Fakt! Ale tuż obok nie, rzut beretem, jest region także tempranillo stojący. Inny, jednak równie potężny i dający wielkie wina. Wina, które nie raz mnie zaskoczyły, nie raz olśniły.

Tak, jak Pradorey Elite 2011, które ostatnio próbowałam.


Pradorey to producent z tradycjami. Posiada największy areał upraw w Ribera del Duero - 520 hektarów. Opisane poniżej wino pochodzi z pojedynczej działki Hoyo Dornajo, która posiada podobno niezwykły i unikalny terroir. Parcela położona jest na 850 metrach nad poziomem morza i składa się w dużej części z wapienia. 



Pradorey Elite to z pewnością wyjątkowe wino. W nosie dominują nuty dojrzałych wiśni, pieczonych owoców, lukrecji, skóry, gorzkiej czekolady, herbaty, krzemienia i wielu innych. Aromatów można wymienić sporo, bo z każdą chwilą wino pokazuje coraz to nową warstwę. Podobnie rzecz wygląda w ustach. Elite jest pełne, ekstraktywne, głębokie. Życia dodaje mu kwasowość na dobrym poziomie i krągłe garbniki. Elegancja i finezja.



Takie wina nazywa się kontemplacyjnymi, bo przy jednym kieliszku można spędzić cały wieczór, a każdy łyk przynosi nowe odkrycie. Rocznik 2011 nadal jest pełen życia. Uwaga - nie należy zapomnieć o dekantacji!

Pardorey Elite 2011 to znakomite wino, warte swojej ceny. No i dzięki niej, raczej mi nie spowszednieje ;)




Pradorey Elite kosztuje 169zł, a do Polski importuje je M&P Alkohole i Wina Świata.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

-->