VARSOVINO 2018 czyli wielka fiesta winiarstwa hiszpańskiego - Korek od Wina - blog o winie

19.10.2018

VARSOVINO 2018 czyli wielka fiesta winiarstwa hiszpańskiego

O Varsovino jego organizatorzy piszą, że to "wielka fiesta winiarstwa hiszpańskiego w Warszawie". A wiadomo, że jak się bawić - to na bogato, więc najnowszą edycję zorganizowano w legendarnym "Europejskim" - najbardziej luksusowym hotelu w Polsce.




25 września, na zaproszenie Biura Radcy Handlowego Ambasady Hiszpanii, pojawiło się tam aż 30 winiarzy z całego Półwyspu Iberyjskiego , którzy zaprezentowali łącznie ponad 200 win. Uff, było co degustować!

W tym roku patronat nad wydarzeniem sprawowała Rueda, apelacja słynąca z białych win robionych z verdejo. Ponad to dla tych, którym mało było próbowania win przy stolikach producentów zapewniono dodatkowe atrakcje... W ramach Varsovino odbyły się jeszcze dwie komentowane degustacje. Bardzo się cieszę, że wraz z kilkunastoma szczęściarzami załapałam się na obie!



Pierwsze spotkanie, o enigmatycznym tytule "Spanish suprise" prowadziła Audrey Doré. Sommelierka prestiżowej restauracji El Celler de Can Roca wybrała specjalnie dla nas 6 win - 3 białe i 3 czerwone. Wszystkie wyprodukowano z autochtonicznych szczepów Hiszpanii, które miały być tytułowymi niespodziankami.



Endemiczne gatunki winorośli nabierają na Półwyspie Iberyjskim (i nie tylko, jest to trend ogólnoeuropejski) coraz większego znaczenia. Po masowym sadzeniu w XX wieku międzynarodowych odmian, obecnie winiarze zwracają się w stronę tradycji i ku szczepom klasycznie związanych z danym terroir.

Podczas degustacji moją szczególną uwagę przykuło:


Albariño Abadía de San Campio 2017 od Terras Gauda z DO Rias Baixas. 


Tak własnie powinien pachnieć i smakować ten szczep! Nos bardzo aromatyczny, zdominowany przez owoce egzotyczne. Usta o delikatnie słonawej nucie, bardzo żywe i orzeźwiające.

Godelia Godello sobre lías finas 2016 z DO Bierzo. 

To godello, z 20% dodatkiem doña blanci. Jak podpowiada nazwa, wino dojrzewało na drożdżowym osadzie przez 5 miesięcy. Jest mniej aromatyczne niż albariño, ma za to konkretniejszą strukturę i całkiem długi finisz. W aromatach dominuje morela, dojrzałe, stłuczone jabłko oraz brioszka.

Pituco Paraje las Zorreras Reserva 2015 od Bodega Rodriguez de Vera z Jumilli 



Zrobiony w całości z monastrella i poddany starzeniu przez rok we francuskim dębie. Zaskoczyła mnie klasa tego wina. Dotychczasowe spotkania z tą odmianą nie skłaniały mnie do popadania w zachwyt. W Pituco Paraje las Zorreras Reserva znalazłam wszystko czego wymagam od dobrego wina. Świetny balans, piękna ewolucja w kieliszku - od nut przypraw, skóry, wanilii, poprzez konfiturę, ciemne jagody, skończywszy na nutach kwiatowych (cudowny zapach fiołka). Do tego wino jest w ustach bardzo żywe, o przyjemnej, dość wysokiej kwasowości i wyrazistej taninie. Z pewnością wpływ na to ma położenie winnicy (usytuowana jest na 1000 m.n.p.m. - najwyżej w całej apelacji) oraz wiek krzewów (80lat).

Drugą z degustacji była "Rueda cała na biało" prowadzona przez Julio Cesara Sorbino. 


Kto był chociaż raz na spotkaniu z cyklu Degusta Espana, ten wie jak ciekawie i z jajem potrafi o winach opowiadać Julio. Tak też było tym razem. Do spróbowania dostaliśmy aż 9 różnych interpretacji verdejo. Jak podkreślał prowadzący - starał się wybrać butelki ciekawe, niesztampowe, zadające kłam twierdzeniu, że wino z verdejo to zawsze "fiu-bździu" i mało ambitny świeżak. W większości były więc to wina dojrzewające na drożdżowym osadzie i fermentujące w dębowych beczkach. A każde z nich prezentowało się zupełnie inaczej!

varsovino degustacja verdejo

Największym uznaniem zebranych cieszyło się verdejo od Bodegas Menade importowane do Polski przez Basię Lejkowską (Restauracja i winiarnia Vintage). Mi za to szczególnie spodobało się Teodoro Recio Selección Especial 2016 (dominujące nuty żwiru, mokrego kamienia, kredy, cytrusów, grapefruitów oraz siana) oraz Tres Pilares Fermentado en Barrica 2017, które jest winem gastronomicznym, słonym i mineralnym. Okazało się bardzo złożone, o solidnej strukturze podpartej kwasowością. Pachnące żywicą, jodem, wanilią i cytrusami. To nienajłatwiejsza z propozycji, wywołała więc nie mało kontrowersji. Kilka z osób obecnych na degustacji nie było w stanie zaakceptować charakterystycznych nut zapachowych. Mnie osobiście wino urzekło. I cholera, z chęcią sięgnęłabym po nie jeszcze raz. Szkoda, że jest niedostępne w Polsce.

varsovino degustacja verdejo

Nie mogę również pominąć producenta, którzy zrobił na mnie największe wrażenie podczas "obchodu po stolikach". To Herència Altés. Wszystkie wina zaprezentowane przez przedstawiciela winnicy trzymały wysoki poziom. Od podstaw po najwyższe etykiety. Niektórymi byłam wręcz urzeczona. Większość z nich pochodziła z Terra Alta, ale pojawiło się też Toro i Ribera del Duero.

wina herencia altes
Fajny Cupatge Joven 2017 (kupaż garnachy, syraha i cariñeny) był tak czysty w nosie i tak bardzo owocowy, że aż zatęskniłam za wakacjami. L'estel 2016 (ten sam kupaż) z kolei okazał się bardzo aromatyczny, wręcz perfumowany, a obok owoców pojawiły się wyraziste nuty kwiatów. Piękny nos miała również La Xalamera 2016 w całości zrobiona z garnachy negry, a Los Colmillos Crianza 2016 z Toro pokazało moc zachowując przy tym klasę i elegancję.

Varsovino to świetnie zorganizowane wydarzenie, dzięki któremu mamy okazję lepiej poznać winiarstwo Hiszpanii i przekonać się "naocznie" o dużej różnorodności produkowanych tam win. Organizatorom gratuluję, a pozostałym gorąco polecam.

wina herencia altes

To co, widzimy się za rok na Varsovino?


Chcecie więcej? Migawki z tegorocznego Varsovino możecie obejrzeć również w formie klipu!


P.S. O Degusta Espana, które prowadzi Julio przeczytacie również w artykule: Degusta Espana i 9 twarzy albarino

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

-->