TO wino! - Korek od Wina - blog o winie

22.10.2014

TO wino!

  Dlaczego miłośnik wina tak namiętnie je pije, degustuje i próbuje? Dlaczego tak rzadko odpuszcza napotkanej intrygującej etykiecie? Z doświadczenia wiem, że taki Winofioł prędzej padnie trupem i wyda ostatnie grosze, niż nie zakupi butelki wina, która go zaciekawiła. 

Przesiaduje taki w internecie i trwoni godziny na czytanie kolejnych recenzji kolejnych win, na które może (lecz nie musi) się natknąć. W imię czego te szaleństwo? Ludowe przysłowie mówi, że w każdym szaleństwie jest metoda. I wydaje się, że metodę znaleziono również na szaleństwo winne.

est est est

Myślisz, że jesteś sprytny bo przetrzepujesz portale internetowe, asekuracyjnie czytasz konkretne opinie i starasz się omijać ewidentne winiarskie niewypały? Wybacz ale nic w tym nowoczesnego. 

Od zawsze ludzie chcieli pić dobre wina, a omijać buble. 


Chciał również pewien wysoko postawiony duchowny, który podróżując w 1111 roku z Niemiec do Rzymu zatrzymywał się po karczmach i degustował lokalne trunki. Jako, że degustacje te wypadały różnorako stwierdził, że szkoda życia by pić kiepskie wina i zaczął wysyłać na kolejne odcinki trasy swojego sługę, by ten robił tak zwany risercz, tudzież rekonesans.

Sługa z oddaniem wykonywał powierzone zadanie, a w miejscach gdzie pił dobre wino pisał kredą na drzwiach "est", czyli "jest". Krótki i jasny komunikat, że tu warto zagościć. Jakież musiało być zdziwienie duchownego, gdy wypatrując umówionego słowa na drzwiach obejść (już całkiem niedaleko Rzymu) ujrzał: "Est! Est!! Est!!!"

W jakim stanie, w jakiej euforii, musiał być sługa, że pozwolił sobie na taką wylewność. Jak bardzo był pod wrażeniem wina skoro stwierdził, że samo "est" w tym przypadku nie wystarczy. Jak mocno chciał przekonać duchownego i cały świat, że właśnie 


TU NALEŻY SIĘ ZATRZYMAĆ!



Duchowny głupi nie był i oczywiście wina spróbował. Do Niemiec już nie wrócił, zamieszkał w okolicy gdzie umarł 2 lata później, z myślą, że znalazł TO wino i własne miejsce na świecie.


est est est
To wino est dobre! / źródło: ciociari.com


Wszystko wskazuje więc na to, że klecha był rasowym Winomaniakiem. Wiecie więc dlaczego Winomaniak tak namiętnie pije, degustuje i próbuje? Po prostu szuka TEGO! TEGO wina, które nim wstrząśnie, zaciekawi, rozczuli, zaduma. Szuka swojego wina idealnego. 

Duchowny znalazł, ja nadal szukam, a Ty?

1 komentarz:

  1. Cudowne jest to szukanie w tej gamie smaków i etykiet. To niekończąca się droga...

    OdpowiedzUsuń

-->