29.05.2014

Jak Polak z Włochem wino otwierali, czyli międzynarodowy skandal z korkiem

  Historia ta wydarzyła się dawno temu, w szalonych latach 90tych. To dla mnie szczęśliwe czasy. Człowiek przejmował się swoją pierwszą pałą z matematyki, a o świecie wina nie wiedział nic. 

 Wspomniana historia jest jednak z winem ściśle związana. Opowiada się ją w mojej rodzinie tak często, że stała się legendą. Legendą w której niejednokrotnie zmieniały się czas, miejsce czy współuczestnicy, jednak nie sedno sprawy. A jest nim międzynarodowy skandal z korkiem...

czyli jak Polak z Włochem wino otwierali.



czyli jak otworzyć wino bez korkociągu/ otwieracza/  trybuszona?


24.05.2014

23.05.2014

Wąsate wino

 Czerwone wino rozlewa się po pękatym kieliszku i już widać i czuć już, że to nie żaden fircyk w zalotach ale poważny i stateczny jegomość.

Żadnych przy nim głupostek!


 Zachęca raczej do wspólnego filozoficzno-egzystencjalnego dyskursu niż płomiennego romansu- no prawdziwy dżentelmen. Trzeba go jeszcze mocniej rozkołysać, a z chęcią opowie Ci ciąg dalszy swojej historii.

Łzy wina

17.05.2014

Szalony język degustatorów

  Czytając recenzje kolejnych i kolejnych win naszła mnie myśl nie tyle co odkrywcza, co dobitna w swoim wydźwięku. Wówczas w całej swojej rozciągłości dotarło do mnie czym różni się podejście do wina Winomanów, a innych ludzi.

  Uderzyło mnie jak piorunem, że przecież w zasadzie to myślę, mówię i piszę o winie jak o żywej istocie. Tak samo jak inni mi podobni- używam szalonej antropomorfizacji.


  To nie tylko trunek, to wręcz pewna osobowość.

13.05.2014

Różu różnorodne odcienie

  Co tu dużo mówić- róż nie ma różowo! Nieodmiennie kojarzy się z kiczem i tandetą. Odkąd Doda zagościła na polskiej scenie muzycznej... róż ma się jeszcze gorzej. Wina o tej barwie przeszły jednak długą drogę do przyzwoitości. Jeszcze niedawno uważane były za prostacki substytut "prawdziwych" win. Obecnie przekonują do siebie coraz więcej Winomanów.


10.05.2014

Nabici w denko

  No przecież wiadomo, że lepsze wina różnią się od gorszych nie tylko zapachem i smakiem, ale i butelką. Butelkę wina lepszego powinno charakteryzować wgłębienie w dnie butelki- a jak płaskie, to do zlewu. Taka flaszka oczywiście ma swój ciężar i waży więcej niż ta bez "dziurki".


Gratuluję, właśnie zostałeś nabity w butelkę, och przepraszam- denko.


05.05.2014

Dekanter- jaki jest każdy widzi

 Dekantery używane są moim zdaniem stanowczo za rzadko. Jak mało co łączą w sobie niebywałą estetykę i wytworność z funkcjonalnością. Nie ma lepszej metody by otworzyć nieśmiałe wino i pozwolić mu odkryć to co skrywa w sobie (Ci mocniej stąpający po ziemi stwierdziliby, że po prostu świetnie je napowietrza). No i niezmiennie wprowadza ten uroczysty ton, skupia uwagę. Zwykła butelka niestety nie ma takiej mocy przyciągania. A może się mylę, tak mi tęskno ostatnio do użycia dekantera przy jakimś mocarnym winie...





-->